Jest to zwykły worko-plecak, ale jest bardzo wygodny i co najważniejsze - pojemny. Napis nie do końca sprawdza się do mojego życia, więc play jest skreślone na raide. :P
Jeśli chodzi o zabawki... To czasami w ogóle ich nie biorę, ale zdarza się to rzadko.
Szarpak służy nam na rozgrzewkę i na nakręcenie. Jetta go UWIELBIA. Frisbee nie zawsze używam, dokładnie sztuk jeden.
I coś co Jetta kocha najbardziej... Smaki! (i to na dodatek serowe :p) Te akurat są własnej roboty i najlepiej mi się sprawdzają. W upalne dni obowiązkowo bierzemy ze sobą bidon, chociaż i tak ćwiczymy późnymi wieczorami.
Obowiązkowy must have każdego psiarza. Więcej pisać chyba nie muszę ;)
Telefon jest ze mną zawsze, lekka ściąga do planów treningowych, endo oraz zdjęcia i filmiki - każdy psiarz to zrozumie :D
Chusteczki zawsze nam się przydają i największa złość, kiedy skończą się w najmniej odpowiednim momencie. :p
Super! To post w stylu co jest w mojej psiej nerce, tylko że ty masz worek i to lepszy pomysł bo można schować tam frisbee! Możesz napisać jak zrobiłaś te smakołyki? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzepis niedługo pojawi się na blogu :)
UsuńW takim razie czekam!
Usuń