sobota, 19 marca 2016

Bezsilność

Coś się spieprzyło. Znowu.
Mam dość ciągłego udawania, że wszystko jest super, bo tak nie jest. Obróciłam coś o 180 stopni z nadzieją, że będzie lepiej. Nie jest.


Zawsze chciałam aby Jetta zwracała na mnie większą uwagę, aby nie miała mnie głęboko gdzieś. Przegięłam. Przejmowałam się zwyczajnymi pierdołami, że nie zrobiła tego czego chciałam. Zawaliłam pracę przy frisbee, za bardzo się stresując i niszcząc jej psychikę. Po prostu popełniłam za dużo błędów, aby mogło być wszystko okej.

Dopiero niedawno zauważyłam jak bardzo to oddziaływało na Jettę. Miało być tylko lepiej, a wyszło jak zawsze. Było za dużo spacerów pełnych złości, smutku...To zryło mi psychikę, jej także. Emocje wzięły górę. Łatwiej zepsuć, trudniej naprawić.


Mogłabym powiedzieć, że jest źle, ale mogło być gorzej. Więc w końcu jak jest? Dziwnie, jakoś inaczej. Znów znalazłyśmy się w punkcie wyjścia.

Najgorsze w tym wszystkim jest to,że ja wiem, że ona potrafi. Przez moje emocje za bardzo się spina aby złapać dysk. Jest rozkojarzona. To skąd wiem? Widzę na treningach piłeczkowych. Za każdym razem widzę jak świetnie wyskakuje po piłkę... A ja nie umiem przenieść tego na frisbee.

Bezsilność jest idealnym słowem, który opisuje mój teraźniejszy stan. Próbuję, ale co raz z mniejszym zaangażowaniem. Na niekończącej się drodze nie widzę celu.

 Zamówiłam nowe dyski... Spróbuję. Kiedy motywacja przybędzie, bo nie chcę zacząć zbyt szybko i znowu być zdołowana. Zobaczymy co przyniesie życie.


3 komentarze:

  1. Och... Nie łam się, wyjdzie :D Kiedyś. Mi też z Lucky'm nie wychodzi łapanie dysku, niby lubi skakać za piłką, ale uświadomiłam sobie, że ta rasa, a przede wszystkim ten pies nie jest do tego stworzony i już sama nie wiem co mam z nim robić, więc się na razie lenimy. Głowa do góry i wszystko się ułoży :)
    ----------------------------------------------------------------------
    Oczami Blue Merle Blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedyną porażką w życiu jest poddanie się trudnościom, porzucenie walki. - bł. J. Alberoine. Gdzieś kiedyś znalazłam taki cytat, spodobał mi się, zapisałam go sobie w zeszycie i tak mi towarzyszy. Jest taką motywacją do dążenia do celu i nie poddawania się. Dajcie sobie na wstrzymanie może. Nie warto iść po trupach do celu, wtedy możesz palić za sobą wszystkie mosty i odwrotu nie będzie. Może warto przeznaczyć miesiąc na psychiczny odpoczynek?
    Pozdrawiamy, Biscuit Life | Zapraszamy na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jetta jest piękna, a szkoty to piękne psy :) Sama miałam jednego niestety już odszedł :(
    Przy najbliższej okazji mam zamiar wzbogacić sie o jeden egzemplarz :)
    Ale wy sie nie łamcie!Wiem jak to jest. Najczęściej miałam napady złości na Korę podczas spacerów połączonych z sesjami kiedy Kora zupełnie nie umiała pracować z aparatem. Ale jest coraz lepiej, wystarczy naprawdę wierzyć :)
    http://psiasfera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń