Kiedy ja tu coś pisałam? A no tak w lipcu.
Brak weny, czasu, tego czegoś i na dodatek kulejąca już od dawnaaa motywacja. Nie zamierzam się zmuszać, bo nic ciekawego się nie dzieje. Żyjemy sobie, dawno zostawiłyśmy frisbee i sztuczki - nie sprawia mi to takiej przyjemności jak kiedyś. No dobra, przyznam - lenimy się. ;)
Konie, Jetta z cieczką, mnóstwo nauki, a na dodatek zepsuty komputer i brakuje czasu. Przez pewne rzeczy pokłóciłam się z rodzicami i nie ma obok mnie ludzi, którzy by mnie wspierali. :) Ale Jetta nie pozwoli, pocieszy, zliże łzy z twarzy... Nie wiem co bym bez niej zrobiła.
Dużo rzeczy się tak zwyczajnie posypało. Przyjaźnie z pewnymi osobami, o reszcie nie chce się nawet pisać. Chyba najgorsze uczucie jakie doświadczyłam, to czuć się samotnie wśród ludzi.
A ja wiem, że gdybym chciała, to bym mogła. Gdybym chciała, to bym ruszyła wszystko i zaczęła coś robić. Nie robię tego, bo mi się nie chce? Nie, mam za mało siły aby coś zmienić.
Chciałabym wreszcie wyjść z tego dołka, do którego wpadłam. I naprawdę brakuje m sił aby wciąż walczyć, gdy nic nie idzie po mojej myśli. Dosłowne zero chwili wytchnienia, ciągła rutyna...
Nie ma to jak długiiii post. Trzymajcie się i do zobaczenia za długo!
Życzę powodzenia :)
OdpowiedzUsuńA może warto by spróbować metody małych kroczków? Mnie to bardzo pomogło. No i długie relaksujące spacery z psem, nawet jeśli to tylko szwendanie się po mieście. Koniecznie zs muzyką. Każdy czasem ma doła. Ale trzeba walczyć i pokonywać własne słabości. Przecież nikt idealny się nie rodzi, psy też, trzeba je zrobić :P Nie chciała byś mieć idealnego psa? :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam!
Skoro ci się nie chce to czas zmienić nastawienie. Postaw przed sobą kilka celów. Pamiętaj, że od razu Rzymu nie zbudowano. Więc zacznij od malutkich kroków, np. wysprzątanie pokoju - realizacja tego na pewno spowoduje uśmiech na twarzy, szczególnie gdy dawno tego nie robiłaś. Z czasem stawiaj przed sobą większe cele.
OdpowiedzUsuńNo i przestań marudzić, nic za darmo nie przychodzi. Trzeba się natrudzić :))
Pozdrawiamy, Biscuit Life!
Kciuki (i łapy) mamy mocno zaciśnięte!
OdpowiedzUsuńdaisysportingyork.blogspot.com