czwartek, 17 listopada 2016

Brak czasu

Kiedy ja tu coś pisałam? A no tak w lipcu.
Brak weny, czasu, tego czegoś i na dodatek kulejąca już od dawnaaa motywacja. Nie zamierzam się zmuszać, bo nic ciekawego się nie dzieje. Żyjemy sobie, dawno zostawiłyśmy frisbee i sztuczki - nie sprawia mi to takiej przyjemności jak kiedyś. No dobra, przyznam - lenimy się. ;)


Konie, Jetta z cieczką, mnóstwo nauki, a na dodatek zepsuty komputer i brakuje czasu. Przez pewne rzeczy pokłóciłam się z rodzicami i nie ma obok mnie ludzi, którzy by mnie wspierali. :) Ale Jetta nie pozwoli, pocieszy, zliże łzy z twarzy... Nie wiem co bym bez niej zrobiła.
   Dużo rzeczy się tak zwyczajnie posypało. Przyjaźnie z pewnymi osobami, o reszcie nie chce się nawet pisać. Chyba najgorsze uczucie jakie doświadczyłam, to czuć się samotnie wśród ludzi.
A ja wiem, że gdybym chciała, to bym mogła. Gdybym chciała, to bym ruszyła wszystko i zaczęła coś robić. Nie robię tego, bo mi się nie chce? Nie, mam za mało siły aby coś zmienić.
   Chciałabym wreszcie wyjść z tego dołka, do którego wpadłam. I naprawdę brakuje m sił aby wciąż walczyć, gdy nic nie idzie po mojej myśli. Dosłowne zero chwili wytchnienia, ciągła rutyna...


Nie ma to jak długiiii post. Trzymajcie się i do zobaczenia za długo!



4 komentarze:

  1. Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A może warto by spróbować metody małych kroczków? Mnie to bardzo pomogło. No i długie relaksujące spacery z psem, nawet jeśli to tylko szwendanie się po mieście. Koniecznie zs muzyką. Każdy czasem ma doła. Ale trzeba walczyć i pokonywać własne słabości. Przecież nikt idealny się nie rodzi, psy też, trzeba je zrobić :P Nie chciała byś mieć idealnego psa? :)
    Pozdrawiam i zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro ci się nie chce to czas zmienić nastawienie. Postaw przed sobą kilka celów. Pamiętaj, że od razu Rzymu nie zbudowano. Więc zacznij od malutkich kroków, np. wysprzątanie pokoju - realizacja tego na pewno spowoduje uśmiech na twarzy, szczególnie gdy dawno tego nie robiłaś. Z czasem stawiaj przed sobą większe cele.
    No i przestań marudzić, nic za darmo nie przychodzi. Trzeba się natrudzić :))
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kciuki (i łapy) mamy mocno zaciśnięte!

    daisysportingyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń