sobota, 3 października 2015

Wreszcie sukces!

Dzisiaj, nudząc się poszłam do psa. Wybierałam zabawkę, kiedy mój wzrok natrafił na frisbee... Co szkodzi spróbować, co z tego jeśli Jetta go nie złapie, to nic!
   Żebyście widzieli moje zdumienie, kiedy Jetta zaczęła merdać ogonem i się nakręcać. Byłam zachwycona jej postawą. Co prawda nie złapała ani razu, ale to wina wiatru, który przeszkodził nam w ćwiczeniach. Byłam szczęśliwa, gdy zobaczyłam, że pies robił wszystko, aby zdobyć dysk. Zaczęła nawet skakać! Jestem z niej zachwycona i wreszcie mam dowód, że posuwamy się do przodu!


Najbardziej uszczęśliwiają mnie te małe sukcesy, dzięki nim wiem, że nie marnuję naszej pracy i wspólnie spędzonego czasu. Co raz bardziej podoba mi się nasza praca, bo widzę, że suczka wreszcie się stara. Cały czas ćwiczymy nad kondycją i sylwetką, codziennie chodzimy na długie spacer, przynajmniej cztery razy w tygodniu jeździmy rowerem... Wreszcie wierzę, że razem możemy wszystko!


Dzięki dzisiejszemu dniu, odzyskałam motywację i znowu zaczniemy ćwiczyć frisbee. Wiem, że na początku będzie wiele porażek, ale jak to mówią: Never give up! Tego będę się trzymać. :)
Jutro mam zamiar porządnie wyczesać suczkę, na pewno pójdziemy na długi spacer i na rower. Mam jakoś chęć na przećwiczenie agility...Trzymajcie kciuki, aby nam dobrze poszło!


Na końcu przepraszam za tak długą przerwę, ale miałam (a nawet dalej ją mam) lekką awarię komputera i, aby dodać jedno zdjęcie muszę trochę powalczyć. Na moją nieobecność wpłynęła
 również, jak wiadomo szkoła i w zasadzie pies, bo dla Jetty poświęcam mój cały wolny czas.


Dzięki tym małym sukcesom odzyskuję co raz bardziej wiarę w siebie i mojego psa...Jetta z każdym dniem zaskakuje mnie czymś nowym i utrzymuje,że nie ma rzeczy niemożliwych i zawsze można coś zrobić...

6 komentarzy:

  1. Tak trzymać :)
    Zapraszam do nas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś chyba pierwszą osobą która tak dobrze łączy psa i szkołę.
    Bardzo zazdroszczę psa nakręconego na dyski.
    To raczej nie dla nas, ale jakiego frisbee używasz?
    W końcu nigdy nie wolno się poddawać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jetta wcześniej też się nie nakręcała na dyski, a nawet był czas gdy całkowicie ignorowała frisbee i za nic nie chciała wziąć go do pyska. My aktualnie używamy zwykłego dysku z decathlonu, ale chcę go wymienić, bo jest trochę twardy. :P

      Usuń
    2. Jetta wcześniej też się nie nakręcała na dyski, a nawet był czas gdy całkowicie ignorowała frisbee i za nic nie chciała wziąć go do pyska. My aktualnie używamy zwykłego dysku z decathlonu, ale chcę go wymienić, bo jest trochę twardy. :P

      Usuń
    3. Ale Jetta piękna, jak ja bym chciał nakręcenie na jakąkolwiek zabawkę bez smakołyków czy też frisbee...

      Usuń
  3. Gratulacje! :)
    Świetne zaangażowanie, tutaj również trzeba pogratulować. U nas psiak i szkoła ciągle sobie "zakłócają", a walka o systematyczność wciąż trwa. Mam nadzieję, że się nie poddamy, czego i Wam również życzę. :)

    Pozdrawiamy,
    pamietniki-czterech-lap.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń